W zapomnienie idzie kara,

dyscyplina18 już na ścianie.

— Precz, hultaje! precz, zbytnice! —

huknie jeno majster z góry.

— Bo jak które z was przychwycę,

to obłupię je ze skóry!

Na gorący ten traktament19

nie czekają lube dziatki20,

lecz ogromny czyniąc zamęt,

wszystkie nikną z oczu tatki.