Gdy Niedziela to zobaczy,
drzwi zamyka po cichutku
i mężulka miodkiem raczy,
gładząc rączką po podbródku.
Rozdział II. Jak się zakończyła wesoła zabawa
Lecą dziatki w wielkim pędzie,
każde z tęgą chleba kromą,
aż przycupły21 w polnej grzędzie
zasłonięte górką stromą.
— Ano było strachu trocha22 —