Poniedziałek, jedząc, rzecze;

— szczęściem tatko mamę kocha,

więc nam zwykle się upiecze.

— Muszę jednak przyznać sama —

(w Środzie budzi się sumienie)

— że ta nasza biedna mama

wielkie z nami ma strapienie23.

— E, bo tatko nadto srogi! —

bąknie Wtorek z kwaśną miną,

— za żart każdy, Boże drogi,