z wszystkich ścian wyziera nuda,

śpiączką wciąż zachodzą oczy.

Co im złoto i klejnoty,

co im skarby i dostatki,

kiedy serce mrze z tęsknoty

za pieszczotą ojca, matki.

Ach, bo wszystkie te ludziki,

ptaki, żaby, muchy, świerszcze,

to są małe pokutniki,

z których czar nie opadł jeszcze.