I czekają tak od wieka,
aż się dziwny cud przydarzy,
że zobaczą twarz człowieka,
co swobodą je obdarzy.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Wtem... szmer jakiś słychać z dala,
co się dzieje? co się dzieje?
Pogrążona w cieniu sala
dziwnym światłem promienieje.
Zorzą płoną wszystkie ściany,