więc najlepiej milcz, maleństwo! —

Tak z dzieciną zwięźle, krótko

rozprawiło się rodzeństwo.

— Jednak słuszność ma Sobotka —

po namyśle Środa powie;

— mama taka dobra, słodka,

a nam wiecznie figle w głowie.

— Co tam wdawać się24 z szkrabami25! —

Poniedziałek huknie z śmiechem26,

— toć rodzice mówią sami,