zapalono fajerwerki).

Wtorka lęk ogarnął srogi;

skoczył niby kamień z procy:

— Dzieci! prędko za pas nogi!

uciekajmy, co w nas mocy!

Lecz... czy naraz ich zaklęto?

coś ich chwyta w splot gałęzi,

coś ich siłą niepojętą

skuwa, szarpie, trzyma, więzi.

Przez sad w blasków aureoli