Gdy tak w zgiełku i hałasie
majster Tydzień śpi, aż miło,
spójrzmy z wróżką, co w tym czasie
w domu jego się zdarzyło.
W ciągłej pracy, w ciągłym ruchu
drepce zacna Imć Niedziela.
Teraz piernat118 niesie z puchu
i na łóżku go rozściela.
Aż jęknęła: — Dobry Boże!
i ty Matko, Mario święta!