Butka? dzieci? Matka blednie,
takie szczęście nią owładło120,
że w radości swej bezwiednie
biegnie, ciągnąc — prześcieradło!
Wtem trzasnęły drzwi z łoskotem
i przed drżącą z szczęścia121 matką
zakurzone, zlane potem
staje... krągłych prosiąt stadko.
Panno święta! O anieli!
a dziateczki zgodną gamą