jak nie kwikną ku Niedzieli:

— Krum, krum, mamo! mamo! mamo!

A prosiątko z minką Butki

już za szyję matkę dusi,

ryjek tuli okrąglutki,

piszcząc: — Butka u mamusi!

Drgnęło serce dobrej matki,

już nie patrzy, już nie pyta

ani dociec chce zagadki,

tylko ściska, tylko wita.