— Jak się dobze najem sama,
to tloseckę wam źośtawie.
Chodźcie ź Butką papać ptaski,
chodźcie plędko, gawlonaski!
Na to z kąta popod ławą
para ptasząt kształtu kruka
wyskakuje na stół żwawo
i dziobami w miskę stuka.
To naprawdę nie do wiary!
Ze zdumieniem matka patrzy —