takie, mamo, glube byli,
bo tak stlaśnie się napchali.
Wlóźka baldzo się maltwila,
dobze ze ich nie wybila,
bo mnie nić nie źośtawili,
tylko wsystko poniscyli!
Próżno dziatwa Butkę straszy,
chce jej przerwać, kwiczy, tupie —
Butka z ryjkiem pełnym kaszy
kończy: — Oni baldzio głupie!