A sio! dość juz macie kaski,

idźcie na piec, gawlonaski!

Ledwie rzekła to dziecina,

Środa zdanie w pół ucina,

a na piecu dwa gawronki

roztaczają swe ogonki.

Próżno matka prosi, pyta,

bractwo stoi oniemiałe,

a Sobótka jak zabita

śpi — zwiesiwszy uszka małe.