Wzdycha, nisko głowę chyli

i odmawia swój Różaniec124.

Gdy tak klęczy na podłodze,

zadrzemało się niebodze.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Wtem do uszu Imć Niedzieli

dobiegł jakiś głos z gościńca,

majster, ile sił w gardzieli,

śpiewa, laską czyniąc młyńca:

Pije Kuba do Jakuba,