po poduszkach dłońmi maca
i z okropnym strachem w duszy
czuje świńskie ryjki, uszy,
świńskie karczki, świńskie brzuszki
ułożone na poduszki.
Otulone i nakryte
śpią prosięta jak zabite.
Wtedy krzyknął majster: — Żono!
Uczyniłaś rzecz szaloną!
Odkądże ci się zachciewa