niech się świnki zmienią w dzieci!”.

Że na wronki skinął potem

i że znikli z piór łopotem.

Nie wie też, że majster biedny

krzyża zrobił ruch bezwiedny,

że ujrzawszy czarne ptaki,

nóż wypuścił z drżącej dłoni,

myśląc, że to są majaki,

że mu wódka w uszach dzwoni...

Bo gdy spojrzał znów na łoże