Patrzy wróżka zadumana —
Butka śmieszy ją i wzrusza;
jakże-bo147 skomplikowana
jest małego dziecka dusza!
Lecz te strzępki, te błyskotki,
toć to rzeczy bez znaczenia...
Czyż nie znajdzie u Sobótki
większych pragnień lub marzenia?
Wtem spostrzegła, że różowa
buźka dziecka się uśmiecha,