Oj, przebrały smyki miarę!
Już majstrowej nic nie wzruszy,
niech dostaną dobrą karę,
niech im ojciec da za uszy.
Niech pocierpią raz dziateczki,
skoro nie ma na nie rady...
A wtem zbladła... nuż z wycieczki
pozostały inne ślady?
Imć majstrową przeszły dreszcze;
dłonią sięga w głąb pierzynek