Oglód psysed do Sobótki!

Mamo! mamo! dzieci! dzieci!

I jak piłka na dwór leci.

Zatupały dziatek pięty,

wzniósł się ciemny obłok kurzu;

pędzą — a tu świat zaklęty

czar roztoczył na podwórzu.

Sad prześliczny, karłowaty,

z owocami przepysznemi161,

raptem wkoło białej chaty