wyrósł — niby grzyb spod ziemi.
Patrzą dzieci, matka patrzy,
wśród gałązek coś szeleści...
To na korze od szkła gładszej
złoty napis wszystkim wieści:
„Za szlachetność jej serduszka
Butce w dani składa — wróżka”.
Matka Butkę w pół porywa,
łez potokiem twarz jej zlewa,
upojona i szczęśliwa