Prawda! wisien strumień cały

przez mur ku nim się przelewa;

i myśl rodzi w dziatwie małej,

jakby dostać się do drzewa?

Tak im pilno napaść brzuszki,

że już żadne nie pamięta,

że Sobótka jest u wróżki

i że „cudza własność święta!”.

Gdy się troszkę Środa waha,

Poniedziałek huknie z góry: