malwy, dzwonki, astry, laki:

— Cóż za śmieszne dzidzi małe?

i skąd ma rozumek taki?

Widzi Butka: coś się dzieje!

Skoro Butka główką ruszy,

żaden kwiatek się nie śmieje,

wszystkie stoją jak bez duszy.

Ale niech się zwróci boczkiem,

zaraz sąsiad na sąsiada

kiwa listkiem, mruga oczkiem,