to nie żaden człowiek przecie;

to dziewczynka, bobuś mały,

milusieńkie ludzkie dziecię!

— Jakież dobre to maleństwo,

że nam życia nie zabrało —

i czuprynki swojej gęstwą

gwoździk musnął ją nieśmiało.

— Nuż dziecinie tej się uda

odczarować nas na chwilę?

Wciąż stać w miejscu taka nuda! —