Żółte ozwą się żonkile.

— Bal wydałaby wspaniały

nasza śliczna pani wróżka,

tożbyście się wyhulały! —

storczyk malwom rzekł do uszka.

Na to lament się podniesie,

pisną kwiatki w nagłym żalu:

— Tak nam strasznie tańczyć chce się!

Balu! balu! balu! balu!

Widowisko to nie lada...