Tu ją z płaczem dzióbły61 w ręce.

— Dobze — rzeknie im Sobotka —

śkolo tak plosicie gzecnie,

to was złego nic nie spotka,

z Butką będzie wam bezpiecnie.

Jak pokazą się pokusy,

Butka się nie źlęknie wcale,

tylko im wytalga usy

i pobiegnie plędko dalej!

I ogromnie ucieszona