bo cię woń owoców skusi;

kto skosztuje ich, dzieciątko,

pokutować długo musi.

— Silna wola wiele może

głos od ziemi stęknął głuchy;

— Idź do wróżki, idź, niebożę,

proś niech zdejmie czar z ropuchy!

— Nie da rady! rady! rady!

jak my wpadnie do pułapki

w sadzie zdrady! zdrady! zdrady! —