przerażone dwa gawronki

i zakraczą: — Olaboga!

to pokusy, Butko droga.

Odpędź, odpędź je prędziutko

i do wróżki goń, Sobótko!

Tam odrosną nam ogonki... —

i myk znowu do kieszonki.

Co? Więc ogród ten śliczniutki

to nie dla niej, nie dla Butki?

Te prześliczne małe cacka