to jest podstęp, to zasadzka?

Butka rączką potrze czoło...

Nagle sobie przypomina,

co kwiatuszkom szeptał wkoło

mak, szkaradny dziadowina.

„Skoro jabłek, śliwek, gruszek

do jej rąk się schyli tysiąc —

mała napcha nimi brzuszek.

To wam, panny, mogę przysiąc!”

Takie o niej robił plotki,