Tak natrząsał się z Sobotki!

I zgniewana70 tym ogromnie

na owoce jak nie wrzaśnie:

— Chodźcie tylko bliżej do mnie,

to was Butka kijem tsaśnie!

Butka kijem was wypędzi,

idźcie śobie plec, pokusy,

idźcie plec do Baby Jędzi,

Butka w sadzie nic nie lusy!

Drgnął diablików ludek mały,