Z ziemskiego życia codziennej tęsknoty,

Módlmy się w duszy, Bóg smutek ukoi!

— Są jednak smutki, których modlitwa ukoić nie może — szepnęła — ja dziś na próżno próbowałam się modlić...

Za tych, co czarną, drogą ziemię naszą,

Potem oblani, uprawiają w ciszy

I ciężką pracę rzewną piosnką kraszą,

Módlmy się, módlmy. Bóg nasz głos usłyszy.

— Tu jest mowa o rodzinie Radliczów — rzekła z lekką goryczą — oni uprawiają ziemię rodzinną w pocie czoła. Dla mnie tu nie ma nic, nic...

Za tych, co jęczą w smutku i ucisku,

A przecież trwają w nadziei i wierze;