A Janiela7 mówi:
— Wynocha stąd, coś tu chcia[ł]a! Jidź stąd!
A dziewczyny mówio:
— Nie, niech powi, co ona zrobiła, że toko ładno, że tak sie rozjaśniła, że tako zadowolono. Pedoj, coś zrobiła.
— A uumyłam sie w ty wodzie, bo my kozoł tak święty Jon.
— Eeeee! — Janiela dogo. — Nie wierzta ji, una cygani8, nie wierzta ji.
Ale dziewczyny już nabrały ochoty:
— Chodźta, chodźta, umyjemy sie ji my w ty świnty wodzie wiślany. Bedziemy takie piekne jak Marysia — i poleciały.
A Janiela mówi:
— A jidźta, jidźta. Jo tam nikaj9 nie póde. Idźta, głupie te...