przez furkot, chorągwie i wstęgi.

To ciebie gna dziś przez czułość:

płyną ładowne okręty,

pełne gromnicznych madonn o skórze z dotyku i wosku,

pannom pełnym słodyczy, tkliwym i uśmiechniętym,

pachną twarze z pierwiosnków i rude nasturcje włosów.

To ciebie gna przez patos:

stygną cokoły zwycięstw.

Dłoń ci wybucha w pion. Sztandar wybucha nad dłoń.

Pioruny biją w rdzeń jabłek. Z grzmotem przelewa się życie.