Chorąży krakowski, pod którym konia zabito, zdołał ją pochwycić, a dosiadłszy konia, z którego zrzucił Krzyżaka, podniósł ją w górę z okrzykiem radości. Okrzyk ten wszystkie piersi powtórzyły.

— Boże, niechaj ci będą dzięki za uratowanie czci naszej! — zawołał w uniesieniu Jagiełło.

I oto po tej smutnej chwili nadchodzić zaczęła radosna.

Bój wrzał gwałtowny. Zda się, ostatek sił każdy oddawał. Wtem wśród niebywałych tumanów kurzu, wznoszącym się spod kopyt końskich, pojawiać się zaczynały białe płachty w przestworzu. To wicher bitwy unosił strzępy krzyżackich płaszczy. Po takichże szmatach stąpały konie rycerzy, pławiąc się jednocześnie we krwi szeroko rozlanej. Deszcz drobny ochładzać począł powietrze, rozpraszać tumany kurzu, dając swobodniejszy oddech znużonym piersiom.

Zwycięstwo przechylało się na naszą stronę.

Wtem nowy okrzyk zgrozy rozległ się od strony wzgórza, gdzie król z niewielkim oddziałem się znajdował.

Dojrzano Jagiełłę z obozu nieprzyjacielskiego. Znakomity jeden rycerz niemiecki, Dyppold Kekeritz, w otoczeniu kilkunastu ludzi wdarł się na wzgórze i pochyliwszy włócznię, pędził wprost na króla.

Król z podniesioną włócznią czekał na niego spokojnie, ale nim rycerz dotarł, młody pisarz kancelarii królewskiej, Zbyszko z Oleśnicy, odłamem drzewca z włóczni, który trzymał w ręku, ugodził w bok Niemca i zwalił go z konia. Rycerstwo otaczające monarchę rozsiekło śmiałka.

Gdy Jagiełło pojrzał na główne pole walki, już ujrzał inny obraz. Całe pole zasłane trupami krzyżackimi. Zyndram, Witold i wielu innych dowódców dokazuje cudów. Najmłodsi rycerze nie pozwalają się wyprzedzić. Nawet pospolitaki walczą z najwyższą, nie dającą się opisać zaciętością. Nikt na nic nie zważa, dąży jeno do pokonania nieprzyjaciół. Szyk bojowy złamany, bezład, ale walka wre, kipi i wśród onego nieładu zwycięża. Ciała krzyżackie padają jak rażone gromem. To grom wylatujący z dłoni naszych rycerzy. Poległych i rannych polskich rycerzy stosunkowo niewielu.

— Wielki mistrz zabity! — wołają rozpaczliwe głosy krzyżackich zastępów.