Bogowie wiedzą! rzekł Chroniwos, tłumiąc wyraz cisnący na usta.

— Jaśko, Lach podłożył ogień! wrzeszczał tłum! krwi jego na objatę Perkunowi.

— Lach? zapytał Gedymin, a wargi mu gniewem zadrżały.

— Znaleziono w fosie Jaśka, tego co uciekł z moim chłopakiem z Wilczego Gniazda, rzekł Chroniwos.

Gedymin jeszcze chmurniej spojrzał do koła.

— Ale chłopak ten poraniony był i przywalony opalonemi deskami, nie mógł więc podpalać, jął Bernard.

— Krwi jego!

— Na objatę Perkunowi!

— On już raz miał być spalony!

— Bogowie domagają się jego życia! wrzeszczał lud rozjuszony.