— Co też pani gadasz! A cóż on temu winien, że mu termin sądowy na ten dzień wyznaczono, na który się obiecał był do Źwiernika?

— Jużże i wszystko wypaplał!

— Trudnoż, nie miał choć trochę rum257 zrobić swojemu sercu, kiedyś go pani tak srodze przygniotła?

— Bo on mnie tak ciężko obraził.

— Ależ, moja mościa panno, to jest wielkie dzieciństwo. Zapomnij pani o tym i przeproś się z panem Konopką, bo to wielki grzech jest bałamucić kawalerów i poniewierać nimi za pomocą tego kawałka broni, który wam sami podają w ręce.

— Tyle też naszego panowania nad wami.

— I to nadto, moja mościa panno, bo gdybyśmy rozum mieli i tak sobie z wami postępowali, jak to czynili nasi nieśmiertelni ojcowie, tobyście ani tej jednej chwili panowania nie miały.

— Piękne maksymy mi pan skarbnikowicz ogłasza! Teraz się wcale temu nie dziwię, co mi ów baron niemiecki tyle o barbarzyństwie mężczyzn w Polsce nagadał i co mi pan Rychter i wszyscy ci panowie, którzy francuskie suknie noszą, zawsze powiadają.

— Panno Zuzanno, wierz mi pani, że ja daleko lepiej tę materię rozumiem niż baron niemiecki i pan Rychter, i wszyscy ci panowie, którzy francuskie suknie noszą, i powiadam pani to, że u której kobiety objawia się chętka do imperium nad mężem lub amantem, u tej nie masz miłości, jest tylko próżność i może co jeszcze więcej, o czym raczej zamilczę. Że zaś tamci panowie tak przeciwko obyczajom polskich mężczyzn powstają i barbarzyństwem to nazywają, to temu jest bardzo prosta przyczyna: pan Holmfels jest Niemiec, w naszym kraju jest może rok albo dwa, ani słowa po polsku nie umie, naszych stosunków nie zna, więc jego zdanie o nas tyle jest warte, co zdanie jakiego Chińczyka, który co powie o Polakach, albo zdanie wróbla, który świegocze na dachu; pan Rychter jest luter, a jak pani wiadomo, ich religia całkiem inaczej mówi o sakramencie małżeństwa niż nasza, co się zaś tyczy francuskich elegantów, to chyba że panie same tego nie widzicie, że każdy z nich jest najpróżniejszy pochlebca i frant, jakich mało, i nie tylko to, ale grzech śmiertelny by na siebie powiedział, gdyby tylko wiedział, że przez to zarobi sobie na wzgląd u kobiety.

— Toteż właśnie dlatego, że umieją się dla nas sakryfikować258, zasługują na względy nasze.