Zwycięstwo należy do ludu. Tych, którzy wierzyli w jego miłosierdzie, posłano na śmierć. A wtedy naczelnik w towarzystwie proroka, miotanego konwulsjami, wstępuje sam na mury i przybywa przypadkiem na miejsce, gdzie leżą szabla i strzępy odzieży hrabiego, które rzucił, skacząc.
Leonard (prorok, entuzjasta, młodzieniec)
Bledniesz, mistrzu.
Pankracy (naczelnik)
Czy widzisz tam wysoko, wysoko?
Leonard
Nad ostrym szczytem widzę chmurę, czerwoną od ostatnich promieni słońca.
Pankracy
Znak straszny na niej.