Bursztyn i kminek w skórzanej szkatułce,

O jednej wewnątrz dzielącej ją półce

Z cyframi Twemi i czarną koroną,

Przy czem i chustkę znajdziesz Twą złożoną,

Którąm Ci zabrał przypadkiem w Budero,

A teraz znalazł w rzeczach swych dopiero

I wnet odsyłam. Przy tem San Martyna

Odsyłam także, którego godzina

Przeszła już w świecie; dobry był przed laty,

Lecz dziś już pisarz starej z niego daty,