Napiszże do pani D. albo do pani Elizy do Baden, bo tam za dni kilka będę wraz z Konstantym. Już Ci doniosłem, że ostatnia o włos co się nie otruła. Trzeci to mój list stąd do Ciebie.

Stasiowi Koźmianowi powiedz, by pisał do mnie i nie zapominał o mnie. Już mi nie odpisuje nigdy. Czy się gniewa? I za co? Tu cicho i będzie cicho jeszcze przez czas jakiś.

Co z Wiedniem? Tam waga Rzeszy w tej chwili. — Oto Colluvio nationum, sentina gentium612!

Bóg Cię strzeż i obłogosławiaj! Cholery już nie ma w Warszawie.

Twój ojciec zdrów, podziękujmy Wszech-miłosiernemu za ojców naszych obu, a ja w dodatku za ocalenie Elizy.

Pisz-że choć słówko! Pisz tu jeszcze do 38.

Twój Furiis

Jakżeś się zaciął nie pisać! Czy się mścisz? Doskonały sposób obrałeś, bo w istocie serce rozdzierający!

304. Do Augusta Cieszkowskiego

(Paryż) 38, 1848 r., 28 oktobra