— Zgon ich na chmurach jutrzejszych już dnieje —

Więc nie o przestęp smętarzowych progów —

— Przebyteć62, Panie — ani o broń władną —

— Z wichrów nam spada — ni o pomoc żadną —

Zdarzeń otwarłeś już przed nami pole!

Lecz śród tych zdarzeń strasznego wybuchu

O czystą tylko błagamy Cię wolę

Wewnątrz nas samych — Ojcze, Synu, Duchu!

O Ty najdroższy, wszędzie utajony,

Widny zza światów przejrzystych opony,