SCENA XIX
Major, Rotmistrz.
Chodzą czas długi, gwiżdżąc i nucąc. Potem stają, patrzą na siebie i parsknąwszy śmiechem, ściskają się wzajemnie.
ROTMISTRZ
Chcieliśmy podobne głupstwo zrobić!
MAJOR
I mnie się tak zdaje.
ROTMISTRZ
Wielkie głupstwo.
MAJOR
Nie ma co mówić, wielkie głupstwo!
ROTMISTRZ
Niech go Bóg kocha, jak nam ostro prawdę wypowiedział.
MAJOR
Po huzarsku.
ROTMISTRZ
Dawnom sie tak nie czerwienił.
MAJOR
Pot ciekł ze mnie.
ROTMISTRZ
„Na długo nie może stracić rozumu”.
MAJOR
I prawda.
ROTMISTRZ
Śmiejąc się.
„Jeleń w szeregu”.
MAJOR
Śmiejąc się.
Cóż dopiero przed frontem!
ROTMISTRZ
Co te kobiety z nas nie zrobiły!
MAJOR
W jednym dniu.
ROTMISTRZ
Przewróciły dom cały.
MAJOR
I głowy nasze.
ROTMISTRZ
Chcieliśmy się żenić!
MAJOR
Na co? Po co?
ROTMISTRZ
Kłóciliśmy się ze sobą.
MAJOR
To nie na długo...
Podając mu rękę.
ROTMISTRZ
Tego byłyby nadal nie dokazały Ściskając się. Jakże ciebie czuć szałwią.
MAJOR
A ciebie piżmem.
ROTMISTRZ
Panna Aniela tak mnie obdarowała.
Stawia flaszeczkę.
MAJOR
Mnie Dyndalska pokropiła.