Cała Tora na jednej nodze
Któregoś dnia przyszedł do Szamaja pewien poganin i tak do niego powiedział:
— Jestem gotów przyjąć żydowską wiarę, jeśli mi ją wyłożysz w zwięzłym skrócie, żebym zdołał ustać na jednej nodze.
Rozgniewał się rabi Szamaj i przepędził poganina.
Udał się poganin do Hilela z tą samą propozycją. Hilel cierpliwie go wysłuchał i zgodził się przyjąć do żydowskiej wspólnoty.
Istotę Tory wyłożył mu w jednym zdaniu:
— Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. W tym — dodał — tkwi cała Tora. Reszta jest komentarzem.