Uzmysłowienie

Wczorajszy wieczór nie miał w ogóle kształtu.

Głodne kawałki z konsoli. Miłość w kawałkach.

Dwóch wpadło przed klabingiem3, żeby się napić

po ludzku. Siedzieli w czapkach. Kontuar wlókł się

lewym pasem jak niedzielny kierowca.

Miłość w kawałkach. Potykałem się, stroiłem miny.

Dojrzałem i przekwitłem, bo sobie uzmysłowiłem,

że, gdy jest cieplej, piersi lgną w środkach lokomocji

do podkoszulek. Poeta mówi: żyjemy nad przepaścią.

Jeżeli o mnie chodzi, to żyję głównie w cieniu

wczorajszego wieczoru; jakby mi zachodziło światło

za wczorajszy wieczór. Głodne kawałki. Powiedziałem

— podjedźmy, nim się rozbiorą i wsiądą do tramwaju —

i poprosiłem — wyhamuj. Lecz nie wyhamowałeś.

Wszyscy się posunęliśmy. Miłość w kawałkach.