Panna X

Owa105 u ciebie, mój miły,

Me prośby ważne nie były;

Próznom ja łzy wylewała

I żałosnie narzekała,

Przedsięś ty w swą drogę jechał,

A mnieś, nieszczęsnej, zaniechał106

W ciężkim żalu, w którym muszę

Wiecznie trapić moję duszę.

Bodaj wszytkich mąk skosztował,

Kto naprzód wojsko szykował

I wynalazł swoją głową

Strzelbę srogą piorunową.

Jakie ludzkie głupie sprawy

Szukać śmierci przez bój krwawy;

A ona i tak człowieczy

Upad ma na dobrej pieczy107.

Przynamniej by mi w potrzebie

Wolno stanąć wedla ciebie,

Przywykłabych i ja zbroi;

Bodaj przepadł, kto sie boi.

Jednak ty tak chciej być śmiałym,

Jakoby108 sie wrócił całym;

A nie daj umrzeć mnie, smutnej,

W płaczu i w trosce okrutnej.

A wiarę, coś mi ślubował,

Pomni, abyś przy tym chował.

Tę mi przynieś a sam siebie;

Dalej nie chcę nic109 od ciebie.