IX

1. Przede wszystkim Jochewed da piersi Mojżeszowi, żeby nie był głodny. Na początku Mojżesz będzie ssał z matczynej piersi jej ciepłe, słodkie, czyste mleko. Tak było zawsze, dlatego wiem. Różane są usteczka dziecka.

2. Dzieciątko zasnęło i śpi, bo takie są niemowlęta — zasypiają po trudzie narodzin. Przecież urodzić się — to ciężka praca; trzeba oddychać, ssać, patrzeć, oglądać świat, słyszeć i wsłuchiwać się w szept ziemi.

3. Widzę: Jochewed leży, a obok niej maleństwo. Jeśli zobaczysz dziecko nowo narodzone, ono z pewnością będzie leżeć obok matki. Zobaczysz to, bo tak jest teraz i tak było trzy tysiące lat temu.

4. Amram i Jochewed już wiedzą, że narodził im się syn. I oboje myślą: narodził nam się syn w Egipcie.

5. Mojżesz spokojnie śpi, choć faraon nakazał mu umrzeć. Lecz faraon daleko, a matka jest blisko.

6. Śpi i nie wie, że matka położy go na brzegu rzeki, a potem zaprowadzi na dwór faraona.

7. Nie wie, że przyjdzie dzień, gdy ucieknie od faraona i osiądzie w ziemi Madianitów, a potem wróci do Egiptu, że będzie walczyć za swój lud i że zwycięży.

8. Nie wie, że morze się przed nim rozstąpi i wyschnie, że zostanie przywódcą i będzie też prawodawcą. I nie wie o tym, że lud, który wyprowadzi z domu niewoli, będzie szemrał i skarżył się na niego przed Panem, że nawet brat jego i siostra będą mu przeciwni.

9. Śpi dziecko i nie wie, ile trudów i boleści, ile strachu i zgryzoty zazna, nim z góry Nebo zobaczy ziemię Abrahama.

10. Nie wie, że takimi słowy421 będzie się skarżyć Bogu swemu na pustyni: „Przecz422 nie znalazłem łaski w oczach Twoich, żeś włożył na mnie cały ciężar tego ludu... żeś mi rzekł: nieś go na swym łonie, jako piastun dzieciątko... nie mogę sam unieść wszystkiego ludu tego, gdyż jest za ciężki dla mnie. Proszę Cię, zabij mnie”. Tak mówi Biblia.