XV

1. Czytam: „I kryła go przez trzy miesiące”. Dlaczego nie przez rok, przez pół roku? Czytam: „I nie mogła ukrywać go dłużej”. Dlaczego?

2. Trudno jest ukrywać cokolwiek, tak by nie znalazł tego ten, kto szuka. Egipcjanie zaś z pewnością szukali chłopców, których ukrywali hebrajscy niewolnicy.

3. Trudno kłamać, gdy pytają: trzęsą się ręce, w oczach strach, a twarz to czerwienieje, to blednie.

4. Srogi jest rozkaz królewski; tak było zawsze. Tym, którzy nie posłuchali, groził karzący miecz; ukryty przez rodziców chłopiec miał być zabrany z domu i zgładzony. A jeśli tak, to już lepiej było oddać go wodzie niż bezlitosnemu żelazu.

5. Albo tak było: kto nie usłucha królewskiego rozkazu, zostanie zabity wraz ze swymi dziećmi.

6. Nasłuchuje Jochewed kroków, a serce jej mówi: — Pewnie już nadchodzą żołnierze, by zabić mego męża i obu mych synów. A gdy Mojżesz zapłacze, zrywa się przerażona z łóżka: — Nie wolno ci płakać, jeżeli masz pozostać wśród żywych.

7. Zaś mały Aaron pyta: — Mamo, czemu moja siostrzyczka jest chłopcem jak ja? Dlaczego twoja córka jest synem? A Jochewed: — Bądź cicho.

8. Zaś Egipcjanin mówi: — Twoje dziecko jest podobne do chłopca, a nie do dziewczynki. Jak mu na imię?

9. Hebrajska sąsiadka wie, zna prawdę i myśli posępnie: „Czemuż to mego syna wrzucono do rzeki, a chłopiec Amrama i Jochewed jest żywy i rośnie; czy oni i ich dziecko są lepsi ode mnie?”

10. Dzień i noc. Ranek, dzień, wieczór i noc. Co robić? Jutro, a może jeszcze dziś, wieczorem, kiedy zajdzie słońce nad Nilem.