I

W złotej Ladawie dopiero wieczorem

Spostrzegła szlachta, że pani Sybilla

Z księciem, którego nazwano Luborem,

Zniknęła. Oknem patrzano co chwila,

Czy gdzie nie widać ich zajętych sporem

O wiersz Homera, Danta lub Delilla471;

Ale nie, nigdzie o nich ani słychu...

Liście w ogrodzie szeptały po cichu.

Ale w tych szeptach, co się anielskiemi

Wydają, kiedy brzoza z brzozą gada,

Żaden szept głośny dźwięki francuskiemi

Nie szepnął. Więc żart powiedział nie lada

Kaźmierz Pułaski, że ucho do ziemi

Po wojskowemu przyłożyć wypada

I słuchać. Na to księżna rzekła sucho,

Aby przyłożył do księżyca ucho —

Bo pewnie na nim są. Więc Amfitryjon472

Starosta bardzo przytoczył ciekawie

To, co o żonach rzekł filozof Bijon473,

Że jeśli piękną weźmiesz, toś w obawie;

A jeśli brzydką, toś unieszczęśliwion...

Dylemma474, które w wielkiej było sławie

Za Jezuitów, w filozofii klasach,

Bo myśl w nim chodzi tak, jak na zawiasach.

Jednak zaczęto się lękać, gdy stary

Zegar już dzwonił dwunastą godzinę,

A szlachta wina dolawszy do miary

Była w fantazji... zdjąć pozłotowinę

Z księżyca lub wsiąść zaraz na bajdary475

I przez Dniepr płynąć albo też przez Dźwinę

Po szóstą świata część, której odkrycie

Przeczuła — łowiąc muchy po suficie.

I nie dziw, bo świat ich już był opalem

I tęczą, i gwiazd pełną i promieni,

Za którą złota stała Jeruzalem

Drzew szmaragdowych pełna i kamieni,

Z których jeden jest męczeńskim koralem

I ciągle od krwi polskiej się czerwieni;

A bramy, co się przed polskiemi berły476

Odemkną, z łzy są jednej, z jednej perły.

Takie się miasto z nich każdemu śniło,

A każdy widział podobnie, jak drugi.

Najbliżej bram był szlachcic Poletyło,

Który pod stołem już leżał jak długi.

Od lotu, widać, nazwisko mu było,

I dotąd, widać, pradziada zasługi

Lotne działały w synie477, że uderzał

Skrzydłami o strop — gdy pod stołem leżał...

...............................................

...............................................

...............................................

...............................................