XLVI
W najgrubszych sprawach bytu materjalnego i w najsubtelniejszych zagadnieniach naszej duszy jesteśmy bezpośrednio zależni od tej ilości społecznych zdobyczy, które w stanie rozproszenia wypełniają cały zakres bytu ludzkiego. I dusza ludzka, któraby się pozbyła wszystkiego, co jej daje życie społeczne, byłaby ciasną i małą duszyczką jakiegoś pierwotniaka. Gnębić i obcinać w sobie najtrudniej przez ludzkość zdobyte przymioty, jest to odrabiać wstecz pracę wieków i wracać do niższego typu, do marniejszego stanu, do psychologji zwierząt. Może człowiek nie spełniać żadnych czynów w machinie społecznej i nie wybierać i nie być wybranym, nie radzić ani nie chodzić ze sztandarem, ale nie może i nie powinien wyzbywać się świadomości wielkich idej cywilizacyjnych, nie może i nie powinien tracić z oczu dalekiego zapewne ideału harmonji stosunków ludzkich, harmonji, której najistotniejszym cementem jest miłość.