Trzykroć łańcuchem przykuty do haku:

Wódz to krzyżacki, co był posłem wprzody,

Zabójca księcia, Diterich z Kniprody.

Biegą198 mieszczanie, rycerze, kapłany;

Czekają końca, zgadywać nie śmieją:

Każdy zarówno w myślach kołysany

Między bojaźnią, żalem i nadzieją,

W zamek smutnymi poziera oczyma,

A słuch na wieści wyprężony trzyma.

Przecież i trąba ozwała się z wieży,