Skłócone myśli jedne w drugich giną.

Ale rzecz nagła, próżno zwlekać zdanie,

Z gniewem i żalem zawoła: «O panie!

Bogdajbym nigdy nie dożył tej pory:

Brat przeciw bratu ma podnosić dłonie!

Wczora wyszczerbił na Niemcach topory72,

Dziś ma je ostrzyć ku Niemców obronie?

Zła jest niezgoda, ale gorszą zgodą

Chcesz nas pojednać: raczej ogień z wodą!

Zdarza się wprawdzie, że sąsiad sąsiada,