Od wieku wieków są ludzie i węże:

A przecież, jeśli do domowych progów73

Wąż zaproszony gościem od człowieka,

Jeśli dla chwały nieśmiertelnych bogów

Litwin mu chleba nie skąpi i mleka,

Wtenczas gad swojski pełznie w jego ręce,

Społem wieczerza, z jednych kubków pija

I nieraz senne piersi niemowlęce

Mosiężnym wiankiem bez szkody obwija.

Lecz krzyżackiego gadu nie ugłaszcze